Abstrahując do poprzedniego postu Blondyny to ona wcale nie chodzi rzadko do kościoła-ona prawie wgl tam nie chodzi. W przeciwieństwie do mnie. Ale to wina tylko tego, że jej się nie chce ruszyć tyłka. Tak samo stało się z dzisiejszą sesyjką - również nie chciało jej się ruszyć. Chociaż w sumie dobrze się stało bo zaczęło padać.
Wracając do piłki nożnej to ona gra w piłkę nożną na wf-ie przy każdej możliwej okazji i nie przeszkadza jej czy jest jedyną dziewczyną w drużynie lub nawet na boisku. No ale przyznam, że nieźle broni. Czasem się dla niej poświęcam i tez z nimi gram ale to także dlatego, że nudzi mnie kręcenie hula-hopem, skakanie na skakance czy ćwiczenia bez ładu i składu które wymyśla nasza nauczycielka.
Zaraz idę piec bo jutro robimy konkurs na najlepsze babeczki między mną i Blondyną. Kto wygrał- tego dowiecie się już od Blondyny. A z ogniskiem w środę różnie może być bo jakoś nikt nie ma za bardzo chęci i prawdopodobnie będzie lało.
Wczoraj oglądałam komedię- "Dzień dobry, kocham Cię" z Barbarą Kurdej Szatan (tak, ta z reklam playa). Czy mnie rozbawiła? No nawet. Jak na polski film jest nawet niezły. W obsadzie nie znajdziemy ani Karolaka ani Kożuchowskiej ani Muchy ani innego z aktorów którzy zazwyczaj grają w polskich filmach więc jest fajnie. Porównajmy ją do drugiej polskiej komedii, którą miałam okazję obejrzeć w tym roku na dużym ekranie.
„Dzień dobry,
kocham Cię”
|
„Wkręceni 2”
|
Uzasadnienie
|
|
Gra aktorska kobiet
|
-
|
+
|
Kobiety w DDKC grały strasznie przerysowanie i sztucznie.
|
Obsada
|
+
|
+
|
Bez punktu. W W2
było dużo, ale naprawdę dużo znanych
aktorów a znowu w DDKC byli aktorzy mniej znani. Nie mg rozstrzygnąć co bardziej lubię.
|
Ścieżka dźwiękowa
|
-
|
+
|
Piosenka Łukasza
Zagrobelnego „Tylko z Tobą chcę być
sobą” i zespołu Feel „Lepiej być
podobnym do nikogo ”bije na głowę cover piosenki „Dzień dobry Kocham Cię”
zespołu Strachy na lachy nawet w wykonaniu Barbary Kurdej Szatan i Libera.
|
Fabuła
|
+
|
-
|
Wydaję mi się, że
obie historie znam już z innych filmów.
Wszystko w nich można przewidzieć. Jednak punkt zabieram W2 właśnie za
to „2”. Jaka to ma być niby kontynuacja drugiej części skoro praktycznie nic
nie nawiązuje do pierwszej. Są to zupełnie dwie inne historie.
|
Komizm
|
+
|
-
|
Bardziej podobał mi
się w DDKC ze względu na dialogi. W W2 cały komediowy ciężar spadł na
głównego bohatera chyba, że ktoś uważa, że Marta Żmuda Trzebiatowska była
zabawna. Kwestia gustu.
|
Punktacja
|
+ + +
|
+ + +
|
Podsumowując mamy remis.
Jeśli oglądaliście obydwa filmy to piszcie w komentarzach, który Wam
się bardziej spodobał i dlaczego.
|
Nadal nie podjęłam decyzji z kim chce iść na bal. Problem jest w tym, ze z chłopców którzy chcieli by ze mną iść nie ma żadnego który by mi odpowiadał. Nie chodzi o to, że jestem jakaś wybredna czy coś. Bal odbędzie się 25 kwietnia a my jeszcze niczego nie przygotowaliśmy. Po raz kolejny wszystko będzie na ostatnią chwilę. Klapa.
Właśnie o tej nutce wspominałam ;)

