poniedziałek, 18 maja 2015

Robiąc coś rób to dobrze

  Mamy zdjęcia z balu. Jeśli ktoś czytał nasze wcześniejsze posty to wie, jak wiele czasu i nerwów poświęciłysmy, jak wielkie pokładałyśmy w nim nadzieje i oczekiwania. Ile czasu spędziłyśmy na wyborze kreacji, fryzury, czy partnera (xd).Jak bylo- mozecie się dowiedzieć z postu TUTAJ     Oczekiwałyśmy równie wiele od naszego fotografa którego z trudem znaleźliśmy, zwłaszcza za dość  (jak się okazało) małą kwotę oraz za dość bliski termin. I co? Tragedia. Może nie jestem fotografem z latami praktyki, z książkową wiedzą i z tą pewnością siebie którą ma każdy fotograf ale nawet pierwszy lepszy dziadek z ulicy wiedział by, że te zdjęcia to dno.


  1. Są poprzecinane. Nie rozumiem w jakim celu, przecież wielkość zdjęć to jedna z zalet zdjęcia zrobionego dobrym aparatem. Niektóre są kwadratowe.
  2. Ilość. Umawialismy się min 200 sztuk a ile dostalismy? 130. I to jakich! Nie wiem co mamy zrobić z zdjęciami na którym każdy ma zamknięte oczy, dziewczyna tańczy pijana i widać jej majtki które stara się zakryć ręką, czy takie na którym każdy stoi tyłem oprócz jednej osoby która wygląda jak zjarana. A, noi 1\4 uczniów nie ma wgl zdjęć...
  3. Przeróbka. W cene była wliczona "autorska przeróbka". Szum, za duże rozjasnienie, szum, naświetlone głowy i szum. Jedno zdjęcie (Jak Boga kocham) wygląda jak zrobione telefonem max 3mpx. Po za tym co to za przerobienie? Wyglądamy jak albinosy. (zdjęcia pokazane w tym poście są obrobione ale przeze mnie)
  4. Podstawowe błędy jak ucięte nogi, rozmazane ujęcia, ktoś wyglądający jak lama na drugim planie, nie wyretuszowane ślady potu, krzywo zrobione.
  5. Brak fejmu. Biorąc go liczyłam na pojawienie się naszego rocznika na jego fanpagu. Się przeliczylam. Chciałam też jego podpis na zdjęciu. Lans itp. Jego też brak. Czyżby się wstydził zdjęć swojego autorstwa?



Napisałam do tego oto Pana. Jak się okazało-nie ma zamiaru mi odpisać. Nauczycielka nie reaguje. Najgorsze jest to, że na jego fanpagu są na prawdę piękne zdjęcia. Cudowne, zapierające dech w piersiach. A te zdjęcia mógł zrobić nastolatek z lustrzanką.  W dodatku wydawał się taki miły i przyjazny. " Przejdźmy na Ty", "Grunt żebyśmy my się dogadali". A fotograf którego mielismy wziąć na poczatku i którego okrzyknięto chanem właśnie ze mną snapuje. Ech, co za życie.

A w sobotę byłyśmy z Blondyną na ognisku. Huhu działo się, działo. Ale o tym opowie Wam już Blondyna ;)

czwartek, 7 maja 2015

,,Ostatni raz z moją klasą", wycieczkowo

Witajcie, tu Blondyna ! :D
Co prawda do zakończenia roku szkolnego zostało jeszcze półtorej miesiąca, ale jak zawsze ,,koniec chodzenia do szkoły" u nas w szkole zaczyna się już po pierwszym tygodniu czerwca.
Później już tylko próby na zakończenie i koniec. Pożegnamy się. Akurat właśnie wtedy, kiedy wszyscy w klasie się tak bardzo zgraliśmy... Będziemy tęsknić nie za szkołą samą w sobie, nie za nauczycielami, a za ludźmi z klasy - nie wyobrażam sobie szkoły bez nich.
Nowa szkoła, nowi znajomi, a jak to zazwyczaj bywa, na pewno stracimy kontakt z co poniektórymi osobami. Aż żal o tym myśleć. Ale cóż - taka kolej rzeczy :)


~ laskyy z 3-ciej B :* ~




Od początku tygodnia nalegam na Rudą, żeby wybrała się ze mną na rolki, aa ona próbuje się z tego wymigać, głupia. Mam nadzieję, że dziś się da namówić, bo ostatnio z nią osobiście jeździłam ze 4 lata temu.
Aaa właśnie jak już o Rudej mowa, to pochwalę się za nią, że napisała książkę ! Czytałam pierwsze 4 rozdziały i muszę przyznać, że całkiem nieźle jej idzie, chyba czuje tego pisarskiego bluesa :) kto wie, może kiedyś zostanie znaną pisarką?


~ ~ ~


Muszę się pochwalić, że my (ja, Ruda i 4 nasze kol) wygrałyśmy projekt z ,,Youngstera", czyli takiego programu edukacyjnego z j. angielskiego. Ciężka praca się opłaciła. Nagrodą jest wycieczka do Wawwy na dwa dni, w tym darmowe atrakcje oraz oczywiście ekskluzywny hotel :D Jedziemy w czerwcu, już wyczekujemy...



~ ja przed sql taka szczęśliwa :D ~




Zdjęcia z balu będą w przyszłym tygodniu - już nie mogę się doczekać :D





~ różyczka herbaciana z balu ~


środa, 6 maja 2015

Majówka

Yoł!
Właśnie sobiega ostatni dzień majówki. Spedzilysmy te cztery (jeśli liczy sie tez czwartek) dosyć aktywnie.
W czwartek popołudniu urzadzilam mała sesyjke u mnie w domu. Blondynka asystowała mi i nawet użyczyła reki do jednego ze zdjęć. W fotkach wzięli udział nasi koledzy bo chciałam poćwiczyć cykanie zdjęć na osobach płci brzydkiej i spełnić swoje ambicje. Inspirowała się Janem Dmitri- vlogerem i fotografem.









~ ~ ~ 
W piątek przerabiałam fotki i ogl leniuchowałam aż do czasu gdy przyszła do mnie Blondynka i jedna z naszych koleżanek na piążma partyyy. W sumie nie piżama bo tylko ja miałam piżamke  planowałyśmy iść spać kolo 2 w nocy ale wyszło tak ze zasnęłyśmy dopiero rankiem. Snapowałyśmy, jadłyśmy, obgadywałyśmy i obejrzałyśmy Gabinet- mega straszny film który przerwałyśmy w połowie i dokończyłyśmy go dopiero nad ranem. Taki był straszny.
Sobotę odsypialam.
A dziś w planach miałam kolejna sesyjke ale zamiast tego wybrałam się na występ mojego brata ciotecznego. Posiedziałam w parku, popstrykałam fotki i spędziłam troszkę czasu z rodzinka.
Ogl fajnie, ze po egzaminach mamy taki luz. Jeszcze tylko dotrwać do zakończenia roku. W miedzy czasie planuje mała niespodziankę dla mojej przyjaciółki widocznej na zdjęciach ponieżej. Mam nadzieje ze wypali ;)



nie śpimy - bawimy




mmm pyszności *__*

niedziela, 26 kwietnia 2015

Ale to już było

   Stało się.
   Jesteśmy już po egzaminach i balu. Jeden tydzień a tyle wrażeń.
   Podsumowując egzaminy- humanistyczne w miarę ok, angol był dla mnie dość łatwy, za to matma i przyrodnicze dały mi w kość. Zwłaszcza chemia. Tam zgadywałam chyba wszystkie odpowiedzi. Cóż, teraz trzeba poczekać na wyniki.


   Bal był magiczny. Tak jak oczekiwałam. Choć parę osób się ze mną nie zgadza.Mój partner nie był taki zły. Nie mogę narzekać :) Co prawda może nie tańczyliśmy razem zbyt dużo ale to nic. Jestem zadowolona z wyboru. Jutro pewnie wszystko wróci do normy czyli będziemy udawać, że się nie znamy. 
   Było zamieszanie z alkoholem i pijanymi uczestnikami. Ja jednak wolę trzymać się od takich rzeczy z daleka. 
   Tańczyłam chyba z wszystkimi bliskimi mi osobami. Z tymi mniej bliskimi też. Najlepiej tańczyło mi się z moim przyjacielem który przyszedł z moją przyjaciółką. Miło zobaczyć dobrze znaną twarz po długim czasie. Cieszę się, że był tam z nami.
   Bal był czymś w stylu Olimpiady w czasach starożytnych- żadnych wojen. Rozmawiałam i śmiałam się ze wszystkimi bez znnaczenia czy znałam tą osobę od dzieciństwa czy od pięciu minut. Najbardziej zapadnie mi w pamięć sytuacja gdy rozmawiałam z chłopakiem z którym pokłóciłam się prawie rok temu i od tego czasu nie zamieniliśmy słówka. No oprócz wyzwisk i "wypad stąd". To nie wszystko- pochwalił moje zdjęcia! Poczułam się jakbym cofneła się o rok, przed tym co wydarzyło się  i przez co nie możemy teraz na siebię patrzeć.
   A polonez? Jakoś daliśmy radę. Nie powiem, że było idealnie, myliłam się ale nie było tego aż tak widać jak sobię wyobrażałam. Byli moi rodzice i wszystko nagrywali. Fotograf robił mase zdjęć ale będą one gotowe dopiero za jakieś 2, 3 tygodnie.
   Odda nam zdjęcia, przyjdą wyniki i... koniec roku szkolnego. Obiecałam sobię, że nie będę wtedy płakać ale wiem, że po tym co przeżyłam z ludźmi z tego rocznika będę płakać jak małe dziecko już zanim wyjdę z domu. Nie mogę pojąć, że to już koniec.
   O balu mogłabym opowiadać i opowiadać ale wiem, że Blondyna też będzie się chciała wypowiedzieć na ten temat więc już Was nie zanudzam. Tym czasem łapcie to co dla Was przygotowałam. Mały zwiastunik.



 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Egzaminy, bal i w kółko tylko to :)

Tak, ten tydzień najprawdopodobniej będzie najbardziej wyjątkowym tygodniem w naszym życiu. Nie ma dnia, żebyśmy nie myślały w kółko tylko o balu, egzaminach, balu i egzaminach.


Jutro przygotowania na bal, ćwiczenia poloneza, dopracowywanie szczegółów dotyczących balu. Od wtorku egzaminy, co prawda nie przejmujemy się nimi, ale zawsze to jednak coś wyjątkowego. Na pewno codziennie po nich będziemy zostawać w szkole i do późnych godzin ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć poloneza, który i tak całkiem nieźle nam wychodzi, mimo tego, że dopiero od jakiś 4 dni wiemy, że w ogóle będziemy go tańczyć.


W piątek oczywiście dekorowanie szkoły, a w sobotę nasz upragniony BAL *_*
Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Partnerzy są, sukienki mamy, buty również, jeszcze tylko zastanawiamy się jaki zrobić make up, noo i rzecz jasna co zrobić z włosami. Ruda, w przeciwieństwie do mnie ma dość długie włosy i może sobie pozwolić na przebieranie we fryzurkach. Ja niestety muszę zdecydować się na coś zwyczajnego...
Na balu zdjęcia będzie robił nam profesjonalny fotograf. Było taaak bardzo dużo problemów, jeśli chodzi o wybór fotografa, ale w końcu, po długich przemyśleniach i oczekiwaniach został on wybrany :) Podobno jest całkiem sympatyczny, więc raczej nie powinno być z nim żadnych problemów. Jeśli chodzi o zdjęcia, robi je on bardzo ładne, naprawdę wyjątkowo ładne.
Na tygodniu postaramy się wstawić fotki z egzaminów, noo i oczywiście, kiedy już dostaniemy te z balu, również się tu pojawią :)


Blondyna ;*


Aa pod spodem świetna nuteczka :*



Manchester - Za mało <3 !

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

A co jeśli odmówi?

    Bal, bal, bal i egzaminy. Tym żyjemy z Blondyną już ponad tydzień i będziemy żyły przez następne dwa.

    Sporo się wyjaśniło od ostatniego czasu. Mam już partnera na bal (Blondyna też), mam sukienkę, przemalowałam włosy a moja przyjaciółka zerwała z chłopakiem, zmiana wyglądu bloga. Ale od początku.
    We wtorek zorientowałyśmy się, że już bardzo mało czasu zostało do balu a my nadal nie zaprosiłyśmy swoich partnerów. To był naprawdę straszny dzień bo cały czas chodziłyśmy zdenerwowane i wyczekiwałyśmy właściwego momentu, który oczywiście zdarzał się wiele razy ale jakoś wtedy brakowało odwagi.
     W ogromnym skrócie- zrobiłyśmy to. Ja w środę, Blondyna w czwartek. Tyle, że partner Blondyny jest wyluzowany i podchodzi do tg raczej luźno a z moim nie rozmawiałam odkąd go zaprosiłam. Boję się, że będzie się tak zachowywał na balu a ja naprawdę chciałabym spędzić ten w ten wieczór w miłej a nie spiętej atmosferze. 
     Wczoraj kupiłam kieckę. Chodziłam po sklepach przez dwie godziny i wszystkie sukienki były albo za bardzo albo za mało eleganckie. W końcu weszłam do sklepu z samymi sukienkami i poczułam zbawienie. Przymierzyłam koło ośmiu i zdecydowałam się na granatową bez rękawków. Nie będę jej opisywać bo i tak na pewno wstawimy tu zdjęcia z balu.

     Moja przyjaciółka zerwała dziś z chłopakiem. Szczerze? Cieszę się. Chodzi ze mną do klasy i nie przepadam za nim. Nie lubiłam sposobu w jaki ją traktował. Nie rozumiałam także dlaczego ona to toleruje. Poniżał ją, nie miał do niej szacunku, zachowywał się jak tyran i despota. Mówiłam jej to wiele razy a ona tylko odpowiadała, że wie, że tak jest. Dziś nabrała rozumu i rzuciła go. Gratuluję jej odwagi i już znalazła innego partnera na bal co bardzo mnie cieszy bo ten chłopak jest także moim dobrym kolegą.



      Co sądzicie o nowym wyglądzie bloga? Nie mam daru do projektowania, wszystko wymyśliłam sama i każdy komentarz lub rada jest dla mnie na wagę złota więc śmiało :D Chociaż mimo wsyztsko uważam, że i tak jest lepiej niż było.

      Przygotowania do balu i egzaminów są teraz największym priorytetem i osobiście nie widzę świata po za tymi dwoma czynnościami. Umalowałam już włosy (miałam umalować tylko odrosty ale fryzjerka powiedziała, że reszta włosów ma już zbyt wypłowiały kolor). Teraz tylko kupić buty na zmianę, zastanowić się nad fryzurą, zrobić pazurki. A, no tak,jeszcze zacząć rozmawiać ze swoim partnerem... 


Trzymajcie za nas kciuki!

RUDA

Nasze snapy: 
Ruda: gingerrdream
Blondyna: Olyaolson





poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Primaaprilisowe urodzinki

Wita Was świeża 16 :)
 Chciałam tego posta dodać już parę dni temu ale a to nie za dobrze się czułam a to znów nie miałam czasu.. Wczoraj odwiedziła mnie rodzinka- takie tam 18 osób u mnie na chacie. Konkursu na babeczki nie było, bo Blondynie nie chciało się ich upiec. Ogniska nie było bo tak jak przewydywałam padał deszcz. Pogada przekreśla również moje plany na sesyjki.  Ale w sobotę się udało ;)
   Blondyna już mniej/więcej opowiedziała jak wyglądały moje urodziny ale muszę też wspomnieć o tym, że życzenia od bliskich bardzo mnie wzruszyły, prezenty zaskoczyły i ogl wszystko było super. Zwłaszcza ten napis w radioli, którego na pewno bym się nie spodziewała, noi ten momemnt gdy weszłam i wszyscy zaczęli mi śpiewać sto lat.
   Tak, urodziny to zdecydowanie mój ulubiony dzień w roku.
   Zauważyłam też, że ludzie wykorzystują ten dzień jako pretekst do napisania co jest mega pozytywne. Z wieloma osobami urwał mi się kontakt z dnia na dzień a tu nagle piszą do mnie "wszystkiego najlepszego" a po chwili "co słychać?". Fantatyczne zjawisko.
     Chciałam przygotować dla Was mały unboxing bo ostatnimi czasy jest to bardzo popularne ale jakoś już straciłam wątek. Tak więc przedstawię Wam parę zdjęć Blondyny (mam nadzieję, że się nie pogniewa) a ja lecę zmieniać wygląd bloga ;)







Więcej w kolejnych postach ;)

                                                                                                                                               Ruda

piątek, 3 kwietnia 2015

Urodzinki Rudej, lejek, włosy i ich pielęgnacja




SIEMSON !

Tu Blondyna.

Trochę się wydarzyło przez te 3 dni, kiedy nas tutaj nie było ;) A mianowicie w środe 1 kwietnia Chrzanu - Ruda miała 16 - ste urodzinki. Specjalnie dla niej w tym wyjątkowym dniu na ścianie w radioli powiesiliśmy karteczki z napisem ,,Chrzanu's 16 :*", pod spodem  wstawię zdjęcie. Oczywiście Ruda dostała od wszystkich upominki, a szczególnie najbardziej wyjątkowy był prezencik od Łasicy - kamienie :D Oczywiście to nie był koniec niespodzianek, bo szczęśliwym numerkiem, nie pytanym w tym dniu okazał się nr 2 - czyli numer w dzienniku Rudej :) W dodatku 3 ostatnie lekcje były skrócone.






Tego samego dnia był u nas w szkole lejek. Oczywiście był specjalny apel, żebyśmy się nie lali, ale i tak korytarze były pozalewane, a ze schodów skapywały strumyczki wody :D Ja i Ruda wpadłyśmy na świetny pomysł i na religii wyszłyśmy z klasy i nalałyśmy wody do kosza na śmieci, a następnie ukryłyśmy go w radioli. Inaczej nie można było zdobyć wody, gdyż na przerwach łazienki były pozamykane. Chciałyśmy oblać chłopaków, ale i tak to my na tym gorzej wyszłyśmy, bo oni całą ,,bandą'' się na nas rzucili z butelkami...


A teraz wspomnę o włosach.
Głównym powodem jest fakt, że wczoraj swoje obcięłam. Dla porównania zamieszczę 2 zdjęcia - przed i - po. Jeśli chcecie, piszcie swoje opinie na ten temat :)






Kilka razy je malowałam, często prostowałam, czy kręciłam, przez co były bardzo zniszczone i wysuszone. Próbowałam różnych odżywek i masek, ale co najwyżej były po nich milsze w dotyku, a poprawy brak. Postanowiłam więc coś zmienić, także ze względu na to, że były już troszke za długie i nie układały się idealnie. Teraz będę się starać prostować je jak najrzadziej, i jak najbardziej o nie dbać.



A teraz kilka porad, dla dziewczyn, które chcą dbać o swoje włosy razem ze mną :)



-Na  cienkie, łamliwe, suche i zniszczone częstym malowaniem, czy rozjaśnianiem:

LAMINOWANIE
Do laminowania potrzebne będą:

1. żelatyna - 1 łyżka

2. ciepła woda - 3 łyżki

3. balsam, maska, odżywka - ½ łyżeczka

Przygotowanie:
Wymieszaj 1 łyżkę żelatyny z 3 łyżkami ciepłej wody. 
Składniki wymieszaj dokładnie, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Pozostaw mieszankę do ostudzenia, w między czasie umyj włosy i zastosuj swoją ulubioną maskę / balsam. Następnie wysusz włosy ręcznikiem. Żelatynową miksturę nałóż na włosy, zostaw dwa 2 cm od skóry głowy, nie nakładaj bezpośrednio na nią. Załóż czepek i owiń głowę w ręcznik na 45 minut.
Następnie letnią wodą dokładnie wypukaj włosy.


Po zabiegu włosy laminowanie stają się bardziej elastyczne, sprężyste i lśniące. Objętość włosów zwiększa się o ok.10-12%.  Efekt zachowuje się przez ok. 3-5 tygodni.







- Maseczka z oliwy z oliwek i żółtka na rozdwojone końcówki:


  • Składniki: 
  • -2 żółtka,
  • -2 łyżki oliwy z oliwek.
Jest to tzw. maseczka majonezowa, ponieważ jej konsystencja przypomina gęsty majonez. Miksturę rozsmaruj na włosach, nałóż czepek i pozostaw na głowie na 40-60 min. Po tym czasie umyj włosy szamponem i spłucz obficie wodą.

- Maseczka jogurtowa na włosy 


Składniki:
  • -pół małego jogurtu naturalnego
  • -jedno jajko,
  • -banan,
  • -jedna łyżeczka soku z cytryny,
  • -jedna łyżeczka olejku z witaminą E (opcjonalnie),

10 produktów do włosów, których nie powinnaś nigdy używać
Na wygląd i kondycję włosów niekorzystny wpływ ma wiele różnych czynników, takich jak promieniowanie UV, zanieczyszczenia środowiska...

Jogurt oczyści pory skóry głowy i wspomoże porost włosów. Jest to produkt bogaty w kwas mlekowy, który zadba o blask i gładkość włosów. Najpierw zmiksuj ten produkt, potem ubij jajko i połącz oba składniki. Szczególnie odżywcze działanie ma żółtko jajka, które zadba o elastyczność włosów, co uczyni je bardziej odpornymi na zniszczenie. Potem dodaj zmiksowanego banana, który wspomoże odbudowanie naturalnej bariery ochronnej skóry głowy i włosów. Dodatkowo można dodać ojejku z witaminą E, jeśli masz suche włosy. Tą domową maseczkę do włosów należy trzymać przez 15 minut, a potem dokładnie spłukać.



poniedziałek, 30 marca 2015

Blondyna bramkarką, polskie komedie 2015 i bal

Hej!
       Abstrahując do poprzedniego postu Blondyny to  ona wcale nie chodzi rzadko do kościoła-ona prawie wgl tam nie chodzi. W przeciwieństwie do mnie. Ale to wina tylko tego, że jej się  nie chce   ruszyć tyłka. Tak samo stało się z dzisiejszą sesyjką - również nie chciało jej się ruszyć. Chociaż w sumie dobrze się stało bo zaczęło padać.
      Wracając do piłki nożnej to ona gra w piłkę nożną na wf-ie przy każdej możliwej okazji i nie przeszkadza jej czy jest jedyną dziewczyną w drużynie lub nawet na boisku. No ale przyznam, że nieźle broni. Czasem się dla niej poświęcam i tez z nimi gram ale to także dlatego, że nudzi mnie kręcenie hula-hopem, skakanie na skakance czy ćwiczenia bez ładu i składu które wymyśla nasza nauczycielka.
       Zaraz idę piec bo jutro robimy konkurs na najlepsze babeczki między mną i Blondyną. Kto wygrał- tego dowiecie się już od Blondyny. A z ogniskiem w środę różnie może być bo jakoś nikt nie ma za bardzo chęci i prawdopodobnie będzie lało.

 
 

    Wczoraj oglądałam komedię- "Dzień dobry, kocham Cię" z Barbarą Kurdej Szatan (tak, ta z reklam playa). Czy mnie rozbawiła? No nawet. Jak na polski film jest nawet niezły. W obsadzie nie znajdziemy ani Karolaka ani Kożuchowskiej ani Muchy ani innego  z aktorów którzy zazwyczaj grają w polskich filmach więc jest fajnie. Porównajmy ją do drugiej polskiej komedii, którą miałam okazję obejrzeć w tym roku na dużym ekranie.


 
     „Dzień dobry, kocham Cię”
„Wkręceni 2”
Uzasadnienie
Gra aktorska kobiet
             -
        +
Kobiety w DDKC grały strasznie przerysowanie i sztucznie.
Obsada
       +
     +
Bez punktu.  W W2 było dużo, ale naprawdę dużo znanych aktorów a znowu w DDKC byli aktorzy mniej znani.  Nie mg rozstrzygnąć co bardziej lubię.
 Ścieżka dźwiękowa
   -
  +
 Piosenka Łukasza Zagrobelnego „Tylko z Tobą chcę być sobą” i zespołu Feel „Lepiej być podobnym do nikogo ”bije na głowę cover piosenki „Dzień dobry Kocham Cię” zespołu Strachy na lachy nawet w wykonaniu Barbary Kurdej Szatan i Libera.
 Fabuła
    +
    -
 Wydaję mi się, że obie historie znam już z innych filmów.  Wszystko w nich można przewidzieć. Jednak punkt zabieram W2 właśnie za to „2”. Jaka to ma być niby kontynuacja drugiej części skoro praktycznie nic nie nawiązuje do pierwszej. Są to zupełnie dwie inne historie.
Komizm
  +
  -
 Bardziej podobał mi się w DDKC ze względu na dialogi. W W2 cały komediowy ciężar spadł na głównego bohatera chyba, że ktoś uważa, że Marta Żmuda Trzebiatowska była zabawna. Kwestia gustu.
Punktacja
 + + +
 + + +
 Podsumowując  mamy remis.  Jeśli oglądaliście obydwa filmy to piszcie w komentarzach, który Wam się bardziej spodobał i dlaczego.
 
 
 
Nadal nie podjęłam decyzji z kim chce iść na bal. Problem jest w tym, ze z chłopców którzy chcieli by ze mną iść nie ma żadnego który by mi odpowiadał. Nie chodzi o to, że jestem jakaś wybredna czy coś. Bal odbędzie się 25 kwietnia a my jeszcze niczego nie przygotowaliśmy. Po raz kolejny wszystko będzie na ostatnią chwilę. Klapa.

Właśnie o tej nutce wspominałam ;)
 

niedziela, 29 marca 2015

hej hej

     Heeej jestem BLONDYNA (Olson, Olya, Rybsztain, Rebus, jak kto woli :D). Jaak wcześniej RUDA, czyli Chrzanu zaznaczyła znamy się od zerówki i obecnie chodzimy razem do klasy, a dokładniej do 3 gimnazjum. Ale teraz już dość o ogólnych informacjach na nasz temat.

     Dziś niedziela, więc jak każda zazwyczaj jest dość spokojna i rutynowa jak dla mnie. Rano byłam w kościele, bo Niedziela Palmowa. A zaznaczę, że bardzo rzadko chodzę do kościoła, zazwyczaj tylko w święta i ważne uroczystości. Później posiedziałam w domu i oczywiście nie mogłam się obejść bez zrobienia kilku fot na snapa. Jestem już chyba od niego uzależniona...
Później miałam jechać na mecz do Ćmielowa, ale w końcu nie wypaliło. Postanowiłam więc jechać z rodzicami na zakupy. Niedawno wróciłam, więc dopiero teraz zdecydowałam się napisać coś na blogu :)



Dzień Kobiet
   

Nie zapomnijmy, że dziś o 20.45 mecz eliminacyjny do Euro 2016 - POLSKA - IRLANDIA! Jeśli chodzi o mecze naszej reprezentacji aktualnie jestem ich wielką fanką. Nasi piłkarze wreszcie wzięli się w garść i coś pokazują na tym boisku. W końcu możemy być z nich dumni. Kiedyś interesowały mnie mecze FC Barcelony, ale teraz już zaczynam myśleć, że Barca powoli się wypala. Nie wiem, może się mylę, ale wyrażam tylko SWOJE zdanie, Messi jak najbardziej pozostał w moim sercu do teraz i nadal cenię go sobie jako piłkarza, mimo że tak dużo jak kiedyś już o nim nie słychać w świecie piłki nożnej. Trochę się rozpisałam, jeśli chodzi o piłkę nożną, ale cieszę się, że mam jakiekolwiek zdanie na ten temat :D W sumie na w-fie często GRYWAŁAM z chłopakami w noge i coś tam chyba potrafię. Z dziewczynami ze szkoły wygrałyśmy zawody międzyszkolne z naszymi odwiecznymi ,,wroginiami" (nie będę przytaczać).
     Wczoraj zaczęłam oglądać bardzo ciekawy film, dramat, chociaż wydaje mi się, że bardziej dokumentalny. Film jest francuski, z 2013 r., ale da się już go obejrzeć z lektorem, tytuł: ,,Życie Adeli rozdział 1 i 2", trawa aż 3 godziny, z czego obejrzałam dopiero 60 minut. Póki co wydaje się dobry. Początek opowiada o życiu 15-sto letniej Adeli, o jej zainteresowaniach, poglądach na poszczególnie rzeczy, czy racje, o jej życiu erotycznym, a także o jej mentalnych przeżyciach. Kiedy obejrzę cały postaram się napisać tu jego recenzję i moją ogólną ocenę.
     W środę planujemy zrobić ognicho z okazji i bez okazji. Głównym powodem są Chrzana urodzinki. Gorąca 16 - stka! :* Jeśli się odbędzie na pewno wstawimy fotki i opiszemy cóż takiego się na nim działo lub nie działo :D
Podsyłam nucisza, który utkwił mi ostatnio w pamięci, do kiedyśś :*

Sobota - Je*ać miłość <33


sobota, 28 marca 2015

Siemanko

   Jestem Ruda. Mam 16 lat (no ok, w środę będę mieć 16) i jestem współautorką tego bloga wraz z Blondyną. Chodzimy razem do klasy, mieszkamy bardzo blisko siebie i znamy się już jakieś 9 lat. Zarządzamy razem szkolnym radiowęzłem, spędzamy wspólnie czas, czemu by więc nie prowadzić razem bloga?
   Osobiście jestem już autorką jednego bloga. Jednak od jakiegoś czasu nie ciągnie mnie do pisania na nim. Jakoś się wypalił. Tematyka: zdrowie, sport i uroda. Może kiedyś podrzucę linka.
    Co możecie znaleźć na naszym blogu? Cóż... będzie to blog typowo lifestylowy. Na pewno wiele zdjęć bo Blondi lubi robić i dodawać zdjęcia. Ja też.  Relacje z przebiegu naszych dni- tych spędzonych razem ale i osobno. Linki do dobrej muzyki.
    Blog ten jest głównie dla nastolatek. Tak mi się przynajmniej wydaję. Może się mylę.Wpisy będą długie lub krótkie. Pojawiać się będą w różnych odstępach czasowych.
    Zostawiam Was z tą małą zapowiedzią. Jak to wszystko będzie wyglądać- obserwujcie naszego bloga a na pewno się dowiecie. Łapcie fotkę i  piosenkę którą słuchałam cały dzisiejszy dzień. Blondyna też ja chyba lubi.
                                 
                                                                                                                                             Ruda



siemsonki :*








https://www.youtube.com/watch?v=N94aAtWVHLc

PS Sorry za kiepski design bloga ale jeszcze jesteśmy w trakcie zmian ;)