Chciałam tego posta dodać już parę dni temu ale a to nie za dobrze się czułam a to znów nie miałam czasu.. Wczoraj odwiedziła mnie rodzinka- takie tam 18 osób u mnie na chacie. Konkursu na babeczki nie było, bo Blondynie nie chciało się ich upiec. Ogniska nie było bo tak jak przewydywałam padał deszcz. Pogada przekreśla również moje plany na sesyjki. Ale w sobotę się udało ;)
Blondyna już mniej/więcej opowiedziała jak wyglądały moje urodziny ale muszę też wspomnieć o tym, że życzenia od bliskich bardzo mnie wzruszyły, prezenty zaskoczyły i ogl wszystko było super. Zwłaszcza ten napis w radioli, którego na pewno bym się nie spodziewała, noi ten momemnt gdy weszłam i wszyscy zaczęli mi śpiewać sto lat.
Tak, urodziny to zdecydowanie mój ulubiony dzień w roku.
Zauważyłam też, że ludzie wykorzystują ten dzień jako pretekst do napisania co jest mega pozytywne. Z wieloma osobami urwał mi się kontakt z dnia na dzień a tu nagle piszą do mnie "wszystkiego najlepszego" a po chwili "co słychać?". Fantatyczne zjawisko.
Chciałam przygotować dla Was mały unboxing bo ostatnimi czasy jest to bardzo popularne ale jakoś już straciłam wątek. Tak więc przedstawię Wam parę zdjęć Blondyny (mam nadzieję, że się nie pogniewa) a ja lecę zmieniać wygląd bloga ;)
Więcej w kolejnych postach ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz